Bike Café

Autor: Franciszek Schulz, Gatunek: Poezja, Dodano: 31 maja 2015, 12:03:13

W Polsce w mieście porządnym z nowego zwyczaju

Możesz kupić kawę w Bike Café

I chociaż niekiedy spotkasz kawiarkę dopiero w maju

To warta czekania była ta latte

Ceny może nie niskie, drewniana konstrukcja

Dla rowerzysty jest zniżka

Kup dobrą i syp dużo to prosta instrukcja

Nie żałuje kawy baristy łyżka

I chociaż wieczorem rower odjedzie

A z wypitej kawy zostanie tylko kubeczek

Wspomnę to latte po jutrzejszym obiedzie

I pomyślę pewnie: ta kawa jest jak lek

Komentarze (11)

  • Kto już pił (kawę w Bike Café;)?
    http://www.bikecafe.pl/
    Zastrzegam, że reklama wynika tylko z pozytywnej opinii:)
    Trzynastozgłoskowiec to co prawda nie jest, ale tak mi się napisało (może ms coś poradzi.. :).

  • w Krakowie nie ma Bike Cafe i to by było na tyle z picia kawy.
    K.

  • O, to powinni otworzyć:)
    To zapraszam do Warszawy - albo pomiędzy Józefowem a Otwockiem jak w moim przypadku:) Sam się zdziwiłem, że w takim miejscu jest Bike Cafe.

  • jeśli tylko nawrócę się na ścieżkę picia kawy, to z chęcią z owego zaproszenia skorzystam.

    pozdrawiam!
    Konstancja

  • w Warszawie jest tyle fajnych miejsc z dobrą kawą, dla mnie najlepsza kawa to z Gwatemali i barista mocniejsza;) najdroższa kawa to z odchodów końskich, którą można kupić w Pożegnaniu z Afryką;)

  • Jeśli kawa jest tak dobra jak wiersz to trzeba znów zawitać do Warszawy. :)

  • @Konstacja: ja też właściwie dość rzadko pijam kawę.
    @valeria: Faktycznie, kawiarnia Pożegnanie z Afryką jest bardzo dobra.
    @Wiktoria: Dzięki:) A Bike Café jest też w innych miastach, z tego co piszą na stronie, to też w Poznaniu, Wrocławiu, Toruniu, Kielcach i w Trójmieście, chociaż mogliby właściwie dojeżdżać do dowolnego miejsca, tylko pewnie cena kawy byłaby wtedy dość wyśrubowana;)

  • Jest coś ładnego w tym wierszu. Pozytywny nastrój. I podkreślenie wartości przeżytych dobrych chwil.

    Niektórzy ludzie drwią sobie z sentymentalizmu, ze wspomnień, mówią, że liczy się tylko to, co jest, albo będzie. Jednak wspomnienia mają ogromną wartość. One są bazą, na której można budować następne chwile w życiu, dokładając je zaraz do wspomnień. Dobre wspomnienia mogą pomagać żyć.

    Wspomnę to latte po jutrzejszym obiedzie
    I pomyślę pewnie: ta kawa jest jak lek

    I świetnie. A później ten obiad też będzie miłym wspomnieniem, wzmocnionym jeszcze wspomnieniem kawy z Bike Café. To tylko przykład. Wspomnienia mogą dotyczyć innych rzeczy. Np. spotkań z ludźmi, albo samotnych wędrówek, które się lubi, różnych rzeczy.

    Jest jeszcze coś ciekawego tutaj.
    Twój wiersz ma w sobie taki rowerowy rytm.
    Czytam go tak, jakby był "opowiadany" podczas jazdy na rowerze.

    Pierwszy wers - naciskasz rytmicznie pedały, drugi - nogi odpoczywają. I tak samo dalej - naciskasz na pedały, odpoczywasz. I tak przez osiem wersów. Parami.
    Cztery ostatnie czytam już jako oddzielną cząstkę, takie podsumowanie.

    W wierszu są pewne dziwne rzeczy, np. "miasto porządne z nowego zwyczaju"), ale można uznać je za urok tego wiersza. Przecież, jadąc rowerem nie można zauważyć wszystkiego i niektóre rzeczy widzi się "w skrócie". Kiedyś jednak można nad tym jeszcze popracować.

  • Dziękuję za interpretację Pani Małgorzato.
    Przyznam szczerze, że o rowerowym rytmie nie pomyślałem. Z pewnością jest tu jednak rytm, parami dłuższe i krótsze wersy.
    A to "miasto porządne z nowego zwyczaju" wzięło mi się stąd, że w "Panu Tadeuszu" jest o kawiarce: "W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju" i jako, że przeczytałem sobie ten fragment przed pisaniem, to pomyślałem, że sparafrazuję jeden z wersów i on będzie punktem wyjścia. Fakt jednak, że reszta wiersza nie ma już pozostałości po stylizacji "Pana Tadeusza", co jest pewną wadą, lub w każdym razie jest widoczne.
    Nie wiem czy piła Pani kiedyś kawę w Bike Café, ale w każdym razie pomyślałem sobie dlatego o Pani, gdyż potrafi Pani szybko tworzyć wiersze o danej charakterystyce, np. trzynastozgłoskowiec;)

  • No to teraz się trochę zawstydzam:)
    Jak mogłam nie skojarzyć?
    I jeszcze ta podpowiedź z trzynastozgłoskowcem w komentarzu.

  • Jak lek... I zachęca do następnej wyprawy rowerowej.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się